Sztuka tworzy przede wszystkim środowisko, które my sami - według Alicji Kępińskiej
- możemy zasilać naszym istnieniem; środowisko, w którym nasza psychiczność
może nawiązać kontakt, gdzie możemy poczuć się "u siebie", "w domu".
Tytuł wystawy został zaczerpnięty i zinterpretowany przeze mnie ze sloganu
zobaczonego w letni dzień, na zwyczajnej, niebieskiej, dziecięcej koszulce. Moja
refleksja dotyczyła widocznego na niej emblematu, zestawu najbardziej ulubionych
dziecięcych czynności. Mam tu na myśli prostotę skojarzeń na wypadek zadanego
pytania; co najbardziej lubisz robić? Jeść. spać i oglądać filmy wideo. Dodałam do
tego zestawu: malarstwo. Kolor niebieski nadawał niebiańskości potokowi skojarzeń.
Moje myślenie o tej wystawie krążyło wokół rzeczy najistotniejszych i tym samym
najprzyjemniejszych w codziennym życiu. Jak uczynić nasze środowisko
przyjemnym, sprawić aby było miło istnieć wśród innych osób. czerpać radość ze
spraw najprostszych, poczuć się jak w domu. Pokaż mi jak jesz a powiem ci jak
kochasz, opowiedz mi o swych snach znajdę dla ciebie rozwiązanie, maluj,
kolekcjonuj zobaczone przebłyski obrazów, zasłoń okno. zostań sam. włącz filmy
wideo...
Artysta żyje w rzeczywistości, która go otacza, chociaż ze względu na sobie właściwy
sposób jej widzenia niekoniecznie ją akceptuje. Z jednej strony musi w niej żyć a z
drugiej czerpać inspiracje do tworzenia, niezależnie od tego czy rzeczywistość jest
wokół czy w nim samym.
Czy w dzisiejszym świecie można traktować sztukę jako przyjemność i nie ponosić
odpowiedzialności? Będąc twórczym trzeba mieć na względzie konsekwencje
własnego działania. Według Theodora Adorno, Sztuka ucieleśnia coś w rodzaju
wolności pośród zniewolenia, uzasadnia to tym, iż uważa, że tezę o radosnej sztuce trzeba przyjąć z całą dokładnością. Dotyczy ona sztuki jako całości, a nie
poszczególnych dzieł.
Sztuka ukazuje przeróżne światy, zawiesza nas pomiędzy nimi, odkrywając zawarte
w nich potencjały. Pytania rodzące się w każdym z nas wzbogacają naszą
wrażliwość o zadawanie pytań samemu sobie, zmuszają nas tym samym do
odkrywania siebie i przyglądaniu się sobie uważnie i z ciekawością.
Zestawiam malarstwo i wideo z dwóch powodów. Po pierwsze, dlatego że interesuje
mnie jak malarstwo sięga dziś po wideo i jak sztuka wideo czerpie z tradycji
malarskiej, po drugie co sprawia, że artyści poruszający się w obrębie tradycyjnie
pojętego obrazu pozostają przy nim, a czasem sięgają po kamerę.
Nie można odrzucić faktu, że samotność malarstwa jest procesem narastającym, w kontekście rozwijających się mediów produkujących coraz bardziej atrakcyjne
obrazy. Wiek XXI to wiek ekranów. Obraz staje się przedmiotem unikalnym, drogim,
wyrafinowanym. Dziś możemy już dostrzec to. co kiedyś było niedostępne. Możemy
sięgnąć do wnętrza człowieka, wniknąć w kosmos czy zajrzeć do jądra ziemi. Jeśli
więc. mamy do czynienia z kulturą przesyconą obrazami, musi ona odciskać na nas
swoje piętno, musi mieć wpływ na obrazy. Człowiek potrzebuje obrazu jako
szczególnego rodzaju pokarmu dla wyobraźni.
Słowo obraz filmowy, tak często jest stosowane zamiennie z pojęciem obrazu
malarskiego. W filmie i w malarstwie przestrzeń tworzona jest przez światło i barwę.
Znaleźć ją można w pojedynczym kadrze, ale i w całym filmie. Malarstwo często jest
źródłem inspiracji dla artysty tworzącego film. Czasem obraz filmowy to prosta
konsekwencja obrazu malarskiego. Jest pełen, gdy szuka syntezy elementów
sprzecznych, czyli porządkuje świat. Obraz wideo daje możliwość przekroczenia
granic gatunkowych, wielowątkowych, zaskakujących rozwiązań, organizuje
przestrzeń w sposób totalny - wypełnia ją podtekstami, znaczeniami i aluzjami.
Błękit który przemyka przez całość wystawy przypomina o swojej symbolice i
znaczeniu. Jak sznur niebieskich korali w filmie Krzysztofa Kieślowskiego Trzy
kolory: niebieski, zdaje się symbolizować zachwyt nad nieskończonością, jest
zatrzymaniem się w miejscu gdzie właśnie się jest. Kiedy czujemy się zagrożeni
nasze standardy zmieniają się. a dominujące złudzenie prowadzi nas do utraty
perspektywy. Kolor prowadzi naszą wyobraźnię ku rozmaitym skojarzeniom,
obrazom, ujawnia tajemnicę. Tytułowy niebieski, to pytanie o wolność, wolnym jest
tylko ten, który kierując się swoim rozumem, zdobytą wiedzą i doświadczeniem
osiąga zakreślone przez siebie cele.
Krzysztof Piesiewicz powiada, że: Film nie jest od tego, by opisywać rzeczywistość,
ale od tego, by dotykać snów. a Stanisław Fijałkowski mówi Obraz to anioł. Tym, co
spina wszystkie elementy wystawy, malarstwo, film jest właśnie przemykający cicho,
błękit.
Magdalena Gryska
|